Współpraca z serwisem MOTOHIGH

W końcu znalazłem czas, żeby pochwalić się ważnym krokiem w mojej karierze redaktorskiej. Jak może wiecie, lub też nie, moją pasję do pisania rozwijałem do tej pory głównie na łamach portalu SimRace.pl – co się w dalszym ciągu nie zmienia. Jednak jakiś czas temu natrafiłem na okazję, która – jak myślę – warto wykorzystać. Wszystko za sprawą współpracy z serwisem MOTOHIGH, gdzie od teraz będą publikowane moje artykuły z tematów około motoryzacyjnych – zalicza się do nich między innymi seria kronik motorsportu.

Moje pierwsze kroki w sztuce słowa pisanego stawiałem na portalu SimRace.pl, do którego pałam niemałym przywiązaniem. Zaczynałem od prostych rzeczy – recenzje, opisy, tłumaczone artykuły z zagranicznych serwisów,  czy też zwykłe nowinki ze świata simracingu, których napisałem zdecydowanie najwięcej. Mi samemu trudno w to uwierzyć, ale od tamtej pory minęły aż cztery lata. W czasie klepania poczciwych i krótkich newsów, dopiero zaczynałem wchodzić w sporty motorowe oraz ich historię, a także w samo pisanie. Po czasie pokochałem historię samochodów i wyścigów, jednak punktem kulminacyjnym okazała się być seria artykułów w serwisie Autokult. To one zmotywowały mnie do napisania swojej wersji historii o Grupie B oraz Turboformule, które ukazały się na początku 2016 roku. Potem już poszło lawinowo – do tej pory napisałem dziewięć części kronik motorsportu, oraz dwie z serii prekursorów epok. Wszystko znajdziecie w górnym menu na tym blogu.

W międzyczasie szukałem większej audiencji dla swoich tekstów – kilka z nich wrzuciłem na facebookową grupę fanów Formuły 1, skąd napisał do mnie niejaki Adrian z serwisu MOTOHIGH. Pytanie było proste – czy nie chciałbym publikować swoich artykułów właśnie na tym serwisie. Wahałem się jakieś dwa miesiące, ale w końcu nawiązałem drugi kontakt i potem już poszło z górki. Póki co przenoszę swoje dotychczasowe artykuły do tamtejszego serwisu, a w międzyczasie coś sobie naskrobię materiału na kolejną publikację. Dla mnie jednak ważne jest jedno – wymiar „pracy” pozostaje bez zmian. Tak więc w dalszym ciągu piszę wtedy, kiedy mi się chce i mam wenę. W moim mniemaniu jest to główna część do powstania ciekawego tekstu, bo pisząc za dużo wypalam się – niejednokrotnie musiałem sobie robić nawet ponad pół roku przerwy, bo chciało mi się rzygać na widok Worda. A jak już jakimś cudem nie zwróciłem, to powstawało istne wodolejstwo.

Co do samego serwisu, zapraszam wszystkich głodnych nowinek ze świata sportów motorowych i motoryzacji. Na łamach tego serwisu znajdują się miedzy innymi podsumowania wyścigów F1, MotoGP, IndyCar, testy nowych samochodów, felietony, a także różne plotki i newsy ze wszystkiego co związane z motoryzacją.

Wszystkie moje publikacje w serwisie MOTOHIGH – kilk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *