Competizione 2019 Championship – Runda 2

Po bardzo pechowym pierwszym wyścigu przyszła pora na odkucie się. Drugi wyścig gościł na krótkim i ciasnym, brytyjskim torze Brands Hatch, w którym oczywiście nie mogło zabraknąć typowej angielskiej pogody. W poniższym wpisie znajdziecie sprawozdanie z sesji typu sprint, którą cechowały dwa półgodzinne wyścigi poprzedzone osobnymi sesjami kwalifikacyjnymi. Zapraszam do czytania!

Na samym początku nadmienię, że od drugiego wyścigu bardzo miłą niespodziankę sprawiły transmisje na żywo wraz z komentarzem Andrzeja Wasilewskiego z Republic of Simracers. Całość można obejrzeć poniżej na Twitchu: kliknij w link do transmisji.

Prekwalifikacje

Porsche 911 i Brands Hatch to jedna z lepszych kombinacji. Tor niewymagający mocnego silnika, za to punktujący lekkie i zwinne konstrukcje – wręcz stworzony pod moje auto. Jak zwykle na trening nie poświęciłem zbytnio dużo czasu – moim najlepszym czasem było 1:25,299, co uplasowało mnie na jednej z czołowych pozycji na serwerze Gold.

Kwalifikacje do pierwszego wyścigu

Co tu dużo mówić – poszło całkiem świetnie, choć na tle innych Prosiaków mogło być lepiej. Po drugim pomiarowym okrążeniu uplasowałem się na pierwszym miejscu. Będąc pewny swego wróciłem do alei serwisowej, gdzie niestety pod sam koniec zostałem zepchnięty na trzecią lokatę. Warto tu nadmienić, że trzy pierwsze pozycje zajęły same 911-tki. Jak mówiłem, tor stworzony pod te auto.

Pierwszy wyścig

Pora na pierwszy z dwóch 30-minutowych sprintów. Start lotny poszedł całkiem nieźle – jedno z Prosiaków wyprzedziłem (choć bardziej to kierowca popełnił błąd i pojechał za szeroko), ale potem już nie było tak łatwo. Przez pierwszą połowę jechałem tuż za Gorzelikiem, do którego traciłem cały czas między 0,6 a pełną sekundą. W końcu opony zaczęły mi się przegrzewać, gdzieniegdzie popełniałem mniejsze błędy i różnica wynosiła już około trzy sekundy. Tak w sumie wyglądała cała reszta wyścigu – może i nudno, choć aby utrzymać się na drugiej lokacie musiałem jechać tempem kwalifikacyjnym. Koniec końców pośredni szczebel podium i solidne punkty.

Kwalifikacje do drugiego wyścigu

Prognozy straszyły deszczem, więc trzeba było naprędce zrobić czas na slickach. Całe szczęście w czasie drugich kwalifikacji nie padało, co ostatecznie dało mi drugą pozycję do startu wyścigu.

Drugi wyścig

Tu już zaczęło być ciekawie. Czekając na start zaczął powoli kropić deszcz, a prognozy mówiły o lekkich opadach. Co tu robić? Wybrać slicki, które mogą mnie zawieść w dalszej części wyścigu, czy zaryzykować z oponami do deszczu próbując ich nie przegrzewać na starcie? Postanowiłem mimo wszystko wybrać slicki, co się całe szczęście opłaciło. Na okrążeniu formującym miałem problem z dogrzaniem opon, także nie mogłem polegać na kerbach – które tak dużo dawały w Porsche. Start wyścigu poszedł całkiem bezpiecznie – przede mną Fermion w Audi R8, a za mną Ślusarski w Mercedesie. Nasza trójka dosyć szybko uciekła reszcie zawodnikom, a różnica między naszymi autami wychodziła w granicach sekundy.

Po kilku okrążeniach niestety popełniłem błąd, przez co Ślusarki mnie wyprzedził. Mimo wszystko nie straciłem tempa i trzymałem się tuż za jego plecami oglądając walkę Mercedesa z Audi. Oba auta były ode mnie dużo szybsze na prostych, zaś w drugim i trzecim sektorze niemal byłem na zderzaku Mercedesa, ale wąska charakterystyka toru i śliska nawierzchnia nie pozwoliły mi podjąć ryzyka. To się całe szczęście opłaciło – w drugiej połowie wyścigu opady znacząco wzrosły, a inżynier poinformował mnie, że pogoda dużo bardziej sprzyja oponom z bieżnikiem. Mimo wszystko cała nasza trójka jechała dalej na slickach, aż w końcu lider wyścigu popełnił błąd i wypadł z toru. Kilka okrążeń później to samo stało się z Mercem, którego obróciło na wyjściu z zakrętu Grahama Hilla. Pierwsza pozycja dla mnie, ale to był dopiero początek problemów – opony były lodowate, a czasy okrążeń dłuższe o jakieś 15 sekund. Musiałem się pilnować aby na zakrętach mi nie wystrzeliła opona, co całe szczęście się udało. Z przewagą ponad 10 sekund nad Ślusarskim wygrałem wyścig!

Czekam z niecierpliwością na wyścig w Silverstone, który odbędzie się 1 grudnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *